1

Temat: Problemy z kominkiem

Jak można zmierzyć emisję ciepła z kominka przy założeniu, że jest to wkład powietrzny z zamkniętą komorą spalania 25KW. Śmierdzi, kopci, spala dziesiątki kg drewna a grzeje tyle, co kot napłakał.  Komin OK. Kominiarz został wezwany zaraz po instalacji kominka. Podejrzewam wkład.  Uprzedzając sugestie powiem, że
Dopływów powietrza jest sporo: największy to rura o średnicy ok.10 cm. wychodząca spod obudowanego wkładu pod wylewką aż na pole i stercząca ze ściany. Otwór zakryty kawałkiem siatki do elewacji, żeby nornice nie wlazły do domu. Po bokach obudowy wkładu, kilkanaście cm. nad podłogą są dwie kratki (w tej chwili nie pamiętam wymiarów) dla dopływu powietrza z salonu. Na przodzie obudowy wkładu jest jeszcze jedna kratka wentylacyjna, która w środku obudowy stałą rurą okręconą jakimś sreberkiem łączy kratkę z otworem wentylacyjnym komina. Następny dopływ powietrza czyli chyba tzw. szyber do regulacji ciągu kominowego jest we wkładzie kominkowym. I jeszcze jeden dopływ powietrza regulowany przepustnicą umieszczoną w szufladzie popielnika.Dopływ na pole jest stale otwarty, dopływy u dołu i otwór wentylacyjny też. Natomiast zamknięcie szybra, przepustnicy szuflady lub obu na raz przy b. intensywnym płomieniu powoduje szybkie okopcenie szyby sadzami i smród sadzy (?).
Najbardziej jednak martwi mnie to, że po kilkugodzinnym intensywnym paleniu, temperatura w salonie o pow. 40 m2 podnosi się o 4-5 stopni C (salon nie ma drzwi zamykanych) a w przedpokoju i dalszych pomieszczeniach pozostaje bez zmian. Dom ma 210 m2 powierzchni, dookoła ocieplone poddasze (dach i ściany zewnętrzne na wysokości poddasza). Niżej jest cegła, ocieplenie całej elewacji planuję dopiero jesienią. Jednak wkład producenta "Kratki" ma b. dużą moc 25Kw i wydaje mi się, że temperatura w całym budynku powinna się podnieść przynajmniej o 5 stopni.
Jeśli chodzi o drzewo, palimy głównie orzechem włoskim i jabłoniami. Najkrótszy okres sezonowania wynosił 3 lata. (kominek nabyliśmy we wrześniu 2012) Drzewa te uschły i przewróciły się. Owszem jest trochę sosny. Są to niewykorzystane w budowie domu zakończonej w 1982 r.w stanie surowym otwartym krokwie i stemple, nieimpregnowane. Przez ponad 20 lat leżały w budynku pod dachem, którego otwory drzwiowe i okienne były zabezpieczone deskami. Więc są suche jak pieprz. Gdy firma zaczęła szumieć nie chcąc uznać reklamacji i podając argumenty takie ja do komina nie mogli się doczepić bo ma 3 lata Fi tyle ile trzeba.  Kupiliśmy nawet wilgociomierz aby im udowodnić % wilgotności, na wizytę reklamacyjną kupiliśmy 30 kg brykietów kominkowych. Nic nie pomogło. Powiedzieli, że kominek nie może być jedynym źródłem ogrzewania. I on rzeczywiście nie jest, ale przecież nie będziemy w niewykończonym i niezamieszkałym jeszcze budynku wieszać systemu co za 20 tys. żeby go nam w nocy złodzieje ukradli, jak zrobili to u mojej znajomej. W ramach reklamacji zrobili jeszcze inne dziadostwo: założyli ogranicznik regulacji ciągu kominkowego powodując trwałe otwarcie szybra. W efekcie po 3 godz. palenia spaliło się 30 kg drzewa ( w tym 15 kg brykietów) w salonie i tylko w salonie temperatura podniosła się o 5 stopni, po czym w ciągu następnych trzech godzin całe to ciepło uciekło z budynku przez komin. W dodatku biały, marmurowy portal chłonie te sadze jak gąbka. Przyszli, plamy z sadzy wyczyścili...szlifierką kątową.  Portalu niczym nie zabezpieczyli. Po jednym sezonie grzewczym portal będzie pewnie żółty. Noszę się z myślą oddania sprawy do sądu, w czym wspiera mnie Federacja Konsumentów. Ale przed tym chciałabym się upewnić czy moje wymagania nie są za wielkie w stosunku do tego wkładu. W związku z tym szukam kogoś w rodzaju audytora mocy cieplnej kominka. Ceny niektórych inżynierów zaczynają się od kwot czterocyfrowych. Ale większość mówi, że nie ma czegoś takiego jak audyt cieplny kominka.  Firma "Kratki" po 2 miesiącach oczekiwania na odpowiedź reklamacyjną i licznych monitach telefonicznych wreszcie dała głos: Obiecała przysłać "fachowca" a jakże, w randze montera (zwykły robotnik po ichnich kursach i szkoleniach), który obejrzy wkład, po czym oni odpiszą. Z góry wiadomo, jaki będzie wynik tych "oględzin". Mamy wyższe studia i kominek oglądamy codziennie.(teraz mniej więcej raz na 2 tygodnie bo dom nie ukończony) Od tego oglądania niestety cieplej się nie robi. Na moje protesty, że oczekuję inżyniera-ciepłownika zdolnego za pomocą odpowiedniej aparatury ocenić moc cieplną kominka, pani z działu reklamacji odrzekła, iż nie ma takiej aparatury i oni ew. wezmą ten wkład do - uwaga! - własnego LABORATORIUM a gdy się okaże, że grzeje, za to laboratorium słono mi policzą. Ale tak nawiasem, to na 99% racji nie mam, bo ich wkłady są badane, sprawdzane, ble, ble, ble i nigdy się nie zdarzyło, żeby wkład nie miał mocy (albo he, he, klient miał rację) Ponieważ nagrywają rozmowy, przezornie nie dodała "mocy zgodniej z tabliczką znamionową". Wniosek z tego jeden: DEKLAROWANA PRZEZ PRODUCENTÓW w ofercie sprzedaży MOC CIEPLNA nie ma ŻADNEGO ZWIĄZKU Z ILOŚCIĄ WYTWARZANEGO PRZEZ WKŁAD CIEPŁA. Ma jednak niekiedy b. bolesny dla kupującego związek z ceną. Czy więc kupicie wkład z deklarowaną przez producenta mocą 8 Kw, 16 Kw, czy 25 Kw domu tym nie ogrzejecie, a nadmuch bądź płaszcz wodny da Wam tylko złudne mniemanie oszczędności
Po 4 miesiącach użytkowania zardzewiał wkład. Z rusztu płatami złuszcza się rdza. Spływa też po zewn. obramowaniu. Na wkład nie dostałam gwarancji ale firma, która go dostarczyła wraz z portalem twierdzi, że dali.
Pod koniec stycznia już bym nie żyła, gdyby nie przezornie zainstalowana czujka  tlenku węgla.
Przy każdym paleniu w kominku po godzinie zaczyna śmierdzieć jakby terpentyna. Po 3 godzinach smród jest tak intensywny, że w domu nie da się wysiedzieć, dostaję nudności i bólów głowy. Wezwany prywatnie monter stwierdził, że musiałby całą obudowę rozebrać żeby wiedzieć co śmierdzi. Oczywiście na mój koszt. Co do wkładu - poza nieszczelnymi drzwiczkami i nieznanym rokiem produkcji  wydaje się być OK. Wydaje, bo pastę grafitową można będzie sprawdzić dopiero po rozbiórce. Podejrzewam, że wkład jest stary, wybrakowany, przed dostarczeniem pomalowany met. chałupniczą. Być może stąd ten smród i widoczna po wypaleniu się farby rdza.
Obecny tu ekspert stwierdził, iż od mokrego drewna wkład byłby osmolony a nie zardzewiały. Może Państwo macie jakieś sugestie?

2

Odp: Problemy z kominkiem

Do domu o powierzchni 200 m2 kupiła Pani najtańszy możliwy wkład ( o takich gabarytach) i chciałaby Pani żeby ogrzał całość do tego spalając mało paliwa.
Dodatkowo dodam iż jeżeli dom jest ogólnie nieogrzewany i ściany są zmarźniete nie tak łatwo podnieść temperaturę w budynku.
Popali Pani dwie doby bez przerwy a nie 3 godziny i drewnem a nie odpadami albo uschnietymi kilka lat temu jabłonkami.
Moim zdaniem zbyt duże wymagania co do pieca powiazane z kiepskim paliwem.
Nie zdziwiło Pani że moc Ameli za 2500 zł brutto wynosi 25 kw , a moc piecy zagranicznych które są po 6 razy drozsze, mają wieksze paleniska, wieksze pole powierzchni scianek oddajacych ciepło, wyższą sprawność itd. maja moc około 11-14 kw smile.
Co do korozji żeliwa jeżeli na budowie jest duża wilgotność powietrza to całkiem normalna sprawa.

3

Odp: Problemy z kominkiem

Potwierdzam powyższą odpowiedź.

Tak to jest jak się kupi badziewiasty produkt (w każdej dziedzinie, za dobry produkt trzeba zapłacić), a później jest zdziwienie. Mogę się założyć , że we wkładzie palone jest odpadami po budowie (sosnowe dechy lub stemple) lub mokrym drewnem, a najpewniej jednym i drugim stąd smród z paleniska (sama się Pani do tego przyznała). Inna sprawa to pisanie bzdur przez firmę KRATKI.PL co do możliwości grzewczych ich wkładów. Każdy szanujący się kominkarz nigdy nie zaproponuje świadomie klientowi wkładu tej firmy.

Brutalna prawda jest taka, że jet Pani sama sobie winna. Trzeba było iść do firmy kominkowej która bierze odpowiedzialność za całość wykonanych prac związanych z kominkiem włącznie z zaproponowanym wkładem kominkowym.
Wkład pewnie kupiony na Allegro a obudowa wykonana przez gipsiarzy.

Ja uwielbiam takich klientów, przychodzą do mnie i proszą zrób coś Pan z tym, a ja wtedy zazwyczaj odpowiadam by poszli tam gdzie kupili.

Niech to będzie przestrogą dal innych inwestorów.

4

Odp: Problemy z kominkiem

koledzy maja rację z tym wkładem...badziewie. Z drugiej strony instalataor kominka, który się zna od razu stwierdziłby czy coś jest nie tak z wkładem. Kominkarz nie tylko musi znać się na zabudowie wkładu ale przede wszystkim na jego budowie, działaniu, zasadach funkcjonowania.
Tym wkładem powinna pani po kilkudziesięciu minutach palenia przegrzać pomieszczenie!!!! 25 kw powinno mieć pod wkład dolotu powietrza ( wentylacji wkładu oraz obudowy) około 1500 cm2 powierzchni czynnej wlotów. Inaczej kominek będzie jak bomba zegarowa. Następna ważna sprawa to użyta izolacja, jeżeli monter użył wełny to tylko potęguje okrucieństwo. Przy przegrzanym wkładzie zaczyna śmierdzieć i się wypalać!!!!!!!!!  Proszę wezwać porządną firmę kominkową, niech oceni jakość zabudowy i użytych materiałów. Wkład to jedna porażka ale źle wykonany cały montaż kominka to totalna katastrofa!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
PS. Dodam tylko, że inwestor kupił kiedyś wkład niemieckiej firmy - wielki i bardzo drogi - pseudo kominkarze zrobili mu podłączenie do komina i zabudowę i co? Podobnie jak u Pani katastrofa!!!Wkład zniszczony, przegrzany, komin popękany oraz obudowa.

Kominek to teatr... rodzi się sztuka, którą wykonawca i ogień jako aktorzy muszą odegrać na deskach domów gdzie publiczność to domownicy z radością skupiający się przy scenie, podziwiając ujarzmiony ogień.

5

Odp: Problemy z kominkiem

ENDER napisał/a:

Potwierdzam powyższą odpowiedź.

. Każdy szanujący się kominkarz nigdy nie zaproponuje świadomie klientowi wkładu tej firmy.


To co, był nieświadomy w czasie transakcji, czy jednak jest to wyjątkowo świadomy własnych interesów oszust?



Brutalna prawda jest taka, że jet Pani sama sobie winna. Trzeba było iść do firmy kominkowej która bierze odpowiedzialność za całość wykonanych prac związanych z kominkiem włącznie z zaproponowanym wkładem kominkowym.
Wkład pewnie kupiony na Allegro a obudowa wykonana przez gipsiarzy.



Panie Szanowny, z moich doświadczeń inwestycyjnych wynika, że odpowiedzialność wykonawców często pozostaje w sferze abstrakcji. Być może, firma, która dostarczyła mi wzmiankowany wkład nabyła go na Allegro, pomalowała czarną farbą i zainstalowała u mnie w ramach cięcia kosztów własnych". W końcu cena kominka była ustalana z góry, jak również przedpłata w wys. 9500 zł. więc może kombinowali, że najlepiej urwać z wkładu. Nie dostarczenie mi karty gwarancyjnej czyni Pana hipotezę  nader prawdopodobną.  Ten, jak Pan nazywa "gipsiarz" prawdopodobnie ma uprawnienia i pokaże je w sądzie.



Niech to będzie przestrogą dal innych inwestorów.



Skoro tak Pan twierdzi, niech będzie przestrogą: podaję zdjęcie kominka

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/VbBAMHmQzdaMi2kIoB.jpg   


Namiary na firmę w następnym poście.

6

Odp: Problemy z kominkiem

[
Tym wkładem powinna pani po kilkudziesięciu minutach palenia przegrzać pomieszczenie!!!! 25 kw powinno mieć pod wkład dolotu powietrza ( wentylacji wkładu oraz obudowy) około 1500 cm2 powierzchni czynnej wlotów. Inaczej kominek będzie jak bomba zegarowa. Następna ważna sprawa to użyta izolacja, jeżeli monter użył wełny to tylko potęguje okrucieństwo. Przy przegrzanym wkładzie zaczyna śmierdzieć i się wypalać!!!!!!!!!


Zgadza się, została użyta wełna mineralna, ale wg. montera to nie ona śmierdzi ani, jak tu ktoś napisał - drewniane odpady budowlane. Monter sam palił w piecu, odrzucił orzech włoski jako śmierdzący, peletami z OBI też nie ryzykował, wybrał same jabłonie. Po godzinie z ulgą wyszedł na zimno. Może śmierdzi to: czyli klej użyty w obudowie i do naklejenia oderwanej po drugim paleniu uszczelki drzwiczek.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/k1PCpzDpIcVaCk3bYB.jpg



A może coś zupełnie innego? Pragnę nadmienić, że kominek został zainstalowany w pierwszych dniach października 2012 r., gdy temperatura na polu wynosiła ok. +15 stopni. Otwieraliśmy okna, bo śmierdział straszliwie, chociaż szczególnego ukropu w domu nie było, ale powiedzieli, że muszą się wytrawiać materiały wkładu i to minie po 3-4 paleniach.Niestety, nie minęło. Po 3 tygodniach temperatura spadła do +4-5 C a kominek nie grzał dalej.



Proszę wezwać porządną firmę kominkową, niech oceni jakość zabudowy i użytych materiałów. Wkład to jedna porażka ale źle wykonany cały montaż kominka to totalna katastrofa!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.




Cóż mój pierwszy tekst pewnie był trochę nieczytelny jako, że przeklejony z "Klubu Bab Budowniczych". Nawet jak wezwę "porządną" (czyli jaką???) firmę kominkową, nic to nie da. Kominek jest na gwarancji z tytułu faktury na 11900 zł. Gwarant odmawia podjęcia działań reklamacyjnych.

7

Odp: Problemy z kominkiem

leda16 napisał/a:

[quote=ENDE



Niech to będzie przestrogą dal innych inwestorów.



Skoro tak Pan twierdzi, niech będzie przestrogą: podaję namiary na firmę u której kupiłam portal,oraz polecany przez firmę wkład. Całość montowała ta właśnie firma. Zadatek w kwocie 9500 zł był płacony w maju 2012 na portal czekałam 4 miesiące. Mieli chyba dość czasu na... myślenie. Ach, i jeszcze jedno, niby drobiazg - fakturę końcową otrzymałam w 2 miesiące po montażu. Gdybym nie zaczęła się o nią upominać, sami by nie dali.
http://kominkizkrakowa.pl/

8 (edytowany przez Muras 2013-03-18 17:44:16)

Odp: Problemy z kominkiem

Taka fasada i taki piec:/
Wydaje mi sie ża kratki jak na ten piec sa troche przy małe.
http://forum.kominki.org/viewtopic.php?id=1273
ostatni post.
Jako niezadowolony konsument i pewny swoich racji zawsze ma Pani prawo skierować sprawe na droge sondową.

9

Odp: Problemy z kominkiem

Moja wypowiedź była trochę emocjonalna za co przepraszam.

Oczywiście nie jet Pani niczemu winna.

Winne natomiast są nasze przepisy, które w żaden sposób nie regulują zawodu kominkarza (zduna).
Ten zawód może wykonywać każdy. Trzeba przyznać że w naszych szeregach jest pełno dziadostwa, firm z wielkimi "tradycjami" jak ta powyższa, które utknęły na etapie wełny i pozłotka. To w naszym interesie jest by takie firmy zniknęły z rynku i przestały robić krzywdę swoim klientom oraz prawdziwym fachowcom. Klient traci na nieuczciwie wykonanej pracy a my powiedzmy to w prost pieniądze które powinny trafić do uczciwego wykonawcy. Dopóki będzie taka samowolka wszyscy będą na tym stratni.

PS: Na portal musiała Pani tak długo czekać bo jet to typowa chińszczyzna, płynęła do nas tyle czasu w kontenerze. Wykonanie takiego portalu polskiemu kamieniarzowi zajęło by maksymalnie dwa tygodnie, ale polski robotnik to nie chińskie małe rączki które pracują za garść ryżu. Taki portal kosztuje 6000-8000 zł w zależności z jakiego materiału został wykonany oraz renomy rzemieślnika.

Biorąc pod uwagę że wkład kosztował 2500 zł, portal przypuszczam 3000-3500 zł to koszt obudowy z materiałami instalacyjnymi to kwota około 6000 zł brutto. Nie chcę nikomu zaglądać do kieszeni ale za takie pieniądze obudowa powinna być wykonana z płyt krzemianowych, sylikatowych lub innych o podobnych parametrach. Ale to przecież firma z tradycjami (tak się opisują na swojej stronie), a wełna z pozłotkiem i stelaż aluminiowy to nadal najlepsza technologia. Tak najlepsza ale nie dla inwestora tylko dla nie uczciwego wykonawcy. Nikt się chyba nie obrazi jeśli podam przybliżony koszt materiałów do takiej konstrukcji jak u naszej Pani.

wełna mineralna (kominkowa) z taśmą aluminiową - 300 zł
profile z wkrętami do GK - 300 zł
rury spalinowe kolejne - 300 zł
płyta GK ogniowa (no ale kominek wykonywała firma z tradycjami wiec może zastosowali zwykłe płyty o połowę tańsze) - 100 zł
chcąc być uczciwym dodajmy jeszcze 300 zł na inne elementy.

Dla informacji innych inwestorów dodam że wykonywanie kominków z wykorzystaniem wełny mineralnej z ekranem aluminiowym jako izolatora dozwolone jeszcze tylko w Polsce i u naszych wschodnich sąsiadów. Natomiast u naszych pozostałych sąsiadów i nie mam tu na myśli Niemców ale Czechów i Słowaków gdzie od kliku ładnych lat już nie można stosować wełny.

10

Odp: Problemy z kominkiem

Rzeczywiście Panowie emocje Was poniosły a mnie przykro się zrobiło, bo to tak, jakbym łabędzi śpiew sprzedawcy z Miro Les Foyers słyszała.  Co złe, wina inwestora a jak to baba jeszcze, to hulaj dusza, piekła nie ma. Niech więc Wasze błędy w imię pokoju wybaczone Wam zostaną, a ja pozwolę sobie gwoli nauki zapytać z ciekawością wielką: Jakież to obiektywne kryteria pozwalają odróżnić "dobry" montaż od "złego" montażu? Użycie wełny mineralnej nie jest przecież błędem montażowym. Jest to wg. podręczników montażu materiał wręcz zalecany i zgodny z przepisami. No i odkąd to moc cieplną i zdolność akumulacji wkładu mierzy się w złotówkach z zastosowaniem wiodącej zasady: im droższy, tym lepszy? Jakaś aparatura pomiarowa emisji cieplnej i zdolności akumulacji ciepła wkładu istnieje?
A czy w przypadku tego rodzaju reklamacji, gdy klient podnosi kwestie zagrożenia zdrowia i życia wskutek regularnie wydzielanego przez kominek podczas palenia toksycznego smrodu i CO Panowie monterzy(?) przyjeżdżacie z jakąś aparaturą do pomiaru chloroprenu, 2-etoksetamidu, 2-bromku etylenu,2-siarczku węgla - żeby wymienić tylko najgroźniejsze substancje mogące wydzielać się podczas spalania drewna w kominku, o % stężenia samego CO już nie wspominając, czy tylko z własnym nosem? Czy zgłaszacie do PIH-u dopuszczenie do obrotu wkładu Waszego hurtownika (Kratki są hurtownikiem Miro Les Foyers) wkładu, który zabija? Czy Panowie dysponujecie fachową wiedzą z zakresu metalurgii, chemii, materiałoznawstwa, która uzasadnia przyczyny skorodowania fabrycznie nowego,żeliwnego wkładu eksploatowanego zaledwie 4 miesiące (w tym 2 miesiące przy dodatnich temperaturach na polu), gdzie było palone zaledwie kilkanaście razy wyłącznie "mokrym drewnem"?
Wybaczcie Panowie, ale obiektywnie rzecz biorąc, podając takie przyczyny jak "taniość wkładu" (brutto z 23% vat - 2867 zł + 250 zł za dolot -  oraz wmawianie klientowi, że pali "mokrym drewnem" nie fatygując się nawet zmierzyć wilgotności demonstrowanego monterowi leżącego pod zadaszeniem drewna, jest chyba dowodem Waszej nieodpowiedzialności.To tak, jakbym ja powiedziała rodzinie: - Wasz krewny umarł, ale sam sobie winien, że poddał się prywatnie operacji w polskim szpitalu a nie w niemieckim. UMARŁ, BO ZA MAŁO ZAPŁACIŁ.
      Na jesieni chcemy się wprowadzić - ja,  syn z żoną i niemowlę. W jakiś piękny wieczór czujka tlenku węgla może nie zadziałać. Wszak psuja się nawet rozruszniki serca...Mamy umrzeć, bo wkład kosztował 3000 zł a nie 13000 zł? Powyżej jakiej kwoty wkład jest bezpieczny dla życia?
      Na koniec zapytam z wielką ciekawością: Jaki jest przeciętny koszt montażu kominka? Czy istnieje jakiś cennik, czy "po uważaniu"?
Zaś dla Pana Endera podaję zabudowane fakturą fakty:Portal 21A biały5900 z 8%
montaż z materiałem 3300zł. Amelia 24 CO z wężownicą i dolotem 3450.
Przedpłata gotówką wręczona w dn.21.V.2012 r. 9350 zł. W trakcie oczekiwania na portal za radą inżyniera wkład wodny zleciłam zamienić na wkład powietrzny. Faktura końcowa z 8% vat opiewała dokładnie na kwotę 11700 zł. Po montażu do kwoty 9350 zł dopłaciłam cenę montażu czyli 2350 zł. Liczę tą fakturę w te i wewte i jakoś nic zgodzić mi się nie chce. Portal 5900 z 8%, (na 23% to jest rzeczywiście 7 tys. z kawałkiem) cena wkładu z vat powinna wynosić 2254 zł, montaż 3300 zł, jak by nie liczyć, 246 zł brakuje a może ten dolot z 23% vat policzyli? A może dolot wchodzi w cenę wkładu? Bo wówczas zaczyna brakować już 1196 zł...Co Pan na to? Ja zwykle dostawałam faktury od wykonawców, gdzie (instalacja wod.kan.gaz. dach, komin) gdzie podana była cena każdej rurki i śrubki, koszty robocizny,wg. stosownych programów komputerowych. A tutaj? Faktura końcowa niemalże przemocą wydarta Miro Les Foyers: 11700 i koniec. Niby taka to dobra firma ale zamiast przelewem,  ichni monter schował forsę do kieszeni jak jakiś cinkciarz. Łaskawie podpisał na świstku papieru, że dostał.
Pisze Pan, że takie firmy powinny zniknąć z rynku. Niestety, prędzej Pan zniknie niż oni. Firma Miro Les Foyers na moje pismo reklamacyjne, żądające m.in podania ceny wkładu i informacją o ujawnieniu w internecie sposobu załatwiania przez nich reklamacji odpisała cyt. "Informujemy  również, że każda kolejna próba szantażu i oczerniania naszej firmy będzie się wiązała z wystąpieniem na drogę postępowania sądowego" Uwierzy Pan?! Reklamację wciśniętego mi za ciężkie pieniądze bubla stwarzającego zagrożenie dla życia naszej rodziny nazywają szantażem!
Pan Panie Muras pisze - do sądu. To łatwo napisać.Trudniej - jakich biegłych należy powołać...
W każdym razie, może zanim Miro Les Foyers zażąda od Admina usunięcia mojego wątku z Forum, proszę o jakieś sugestie odnośnie specjalistów mogących zaopiniować czy kominek nadaje się do użytkowania, skąd pochodzi toksyczny smród wywołujący u mnie bóle głowy i nudności po 2-3 godz. spędzonych przy kominku i na ile on zagraża zdrowiu i życiu.

11

Odp: Problemy z kominkiem

Witam

Dobry specjalista od razu rozpozna zły montaż, wystarczy zerknąć w kilka miejsc.

Natomiast niestety cena prawie zawsze jest wyznacznikiem jakości.

Na prawdę nie widzi Pan różnicy na przykład w panelach podłogowych za 25 zł/m2 w promocji w markecie gdzie obok na półce leżą inne za 60zł/m2. Kupując auto nie zdziwiło by Pana, że jest tańsze od innych o 5000 zł mimo że jest z tego samego rocznika i posiada podobny przebieg. Czy kupił by Pan kiełbasę za 8.50 (taką cenę widziałem w wczoraj w markecie) gdzie inne zaczynają się od 18 w górę. Niestety jakość kosztuje.
Tak wełna nie jest w Polsce zabroniona jako izolator tak jak budowa domów z pustaków wykonanych z popiołów z elektrociepłowni, tylko czy z czegoś takie postawił by Pan sobie dom.
Co do rdzewienia wkładu podejrzewam że kominek był stawiany w "świeżym" budynku gdzie w pomieszczeniach była spora wilgoć?
Jeśli tak to podczas prac wykończeniowych w powietrzu było sporo pyłu z gipsu, sam kominek też  był gipsowany i przycierany.
Jeśli połączymy wilgoć z gipsem który znajdzie się na wkładzie to jest bardzo duże prawdopodobieństwo jego rdzewienia. Gips jest bardzo agresywny, podczas palenia pod wpływem wysokiej temperatury zachodzi w nim reakcja chemiczna podczas której wytrącają się siarczki i chlorki, które są bardzo żrące. Identyczne składniki często są również w płynach do mycia szyb kminkowych. Miałem już przypadki perforacji ram drzwiczek spowodowane przez te płyny.

Wracając do przykrego zapachu.
Jeśli wydobywa się się on z komory paleniska to nie może być to inna przyczyna niż mokre drewno. Podczas jego spalania wytwarza się kreozot. Poniżej fragment z Wiki

"Kreozot, kreozot drzewny – składnik smoły drzewnej o temp. wrzenia ok. 200-215 °C; produkt suchej destylacji drewna. Wydziela się również ze spalin na ściankach czopuchów i kominów przy spalaniu niedostatecznie wysuszonego drewna (np. w kominkach). Jest palny, ma postać żółtej, rzadziej bezbarwnej oleistej cieczy o piekącym smaku i charakterystycznym zapachu. "

Oczywiście w kominku nie będzie on miał koloru żółtego ponieważ miesza się z sadzą.

W przypadku iglastego drewna nie zależnie czy jest ono suche czy mokre też jest wysokie prawdopodobieństwo przykrego zapachu ponieważ posiada w sobie bardzo dużo żywicy.

Jeśli natomiast zapach nie pochodzi z paleniska tylko z obudowy to może być kilka przyczyn.
Najczęściej są to błędy wykonawcze. Najczęstsze z nich to dotykanie maty izolacyjnej do korpusu wkładu lub rur spalinowych, stosowanie do łączenia mat taśmy aluminiowej wentylacyjnej o wytrzymałości termicznej do 150 stopni a nie kominkowej do 350 stopni. Zastosowanie taśmy o odporności 350 stopni też nie gwarantuje,że nie będzie przykrego zapachu ponieważ obudowy często są źle wentylowane (za mały przekrój kratek). Dodam że 350 stopni to maksymalna temperatura pracy takiej taśmy w okresie 30 minut. Sam przykry zapach nie pochodzi z taśmy tylko z kleju którym jest pokryta, same włókna wełny też są są spajane pewną formą "kleju".

W Państwa przypadku stawiam raczej na ten sylikon którym wysmarowane są płyty, po co ktoś to zrobił?

A  kominek (wkład) będzie słabo grzał ponieważ posiada bardzo małą sprawność, wkłady firmy Kartki.pl są tak zrobione że bardziej grzeją atmosferę niż pomieszczenie w którym stoją.

Od badania wkładów są instytuty które je certyfikowały a nie kominkarz który jest rzemieślnikiem.

12

Odp: Problemy z kominkiem

Panowie monterzy czego wy chcecie od wkładu z Kratek? Fakt nie jest to wyższa półka ale też nie najgorsze badziewie zalegające w marketach.Wkład o którym P pisze ma wagę około 205 kg więc żeliwa jest tam sporo.Druga sprawa to jakość tego żeliwa.Jako że od lat handluję tymi wkładami(nie tylko tymi) mogę powiedzieć że nie miałem jeszcze żadnej reklamacji a i klienci są zadowoleni.
W P. przypadku trzeba zacząć od tego że drewno którym pani pali jest bardzo mało kaloryczne.Zakupi P grab lub buk i wtedy trzeba sprawdzić.Druga sprawa to jak ma pani zrobioną instalacje? B możliwe jest to że nie zastosowano u pani wentylatora i powietrze stoi w przewodach.Dwa kto klei wełnę silikonem? trzy za mało jest kratek zamontowanych na czopuchu( przy tej mocy powinna być od czoła kratka 17x49 i 17x30 dwie sztuki po jednej na każdy bok.U pani widzę tylko jedną kratkę z boku o wymiarach 17x37 lub 17x30.
Co do płyt to wiadomo że wam monterom one bardziej pasują bo mniej roboty jest z nimi i nie ma potem wołania klienta że coś śmierdzi.Taśma taśmie też nie równa. Zresztą licząc koszta wełny,taśmy,kleju i płyty wychodzi nam koszt płyty krzemionowo wapniowej.Co do reklamacji to reklamacją jest dowód zakupu i tyle.Firma Kratki raczej nie daje pisemnych książeczek.To że na FV nie było wyszczególnionych pozycji wynika z tego że fv była wystawiona na usługę i towar w niej zawarty.Trzeba było od wykonawcy poprosić wz na towar pobrany do FV.
A to że niektóre kominki są trzy razy droższe nie zawsze świadczy że są lepsze.

13

Odp: Problemy z kominkiem

Również twierdzę, że za mało tu kratek.
Na 25kW to jakby nie liczyć musiało by być 50cm2 x 25 =1250 cm2 na dolocie i 70cm2 x 25 = 1750cm2 na wylocie (oczywiście powierzchni czynnej a nie wymiaru zewnętrznego ramki kratki).
Przekładając to na rozmiary popularnych kratek :
dolot: 2x 17/37 + 1x 17/49
wylot: 3x 17/49 roll
Proponuję na początek wymienić wszystkie kratki na 17/49 + dołożyć jedną na wylocie na froncie. Wzrośnie cyrkulacja wewnątrz obudowy, więc temperatura w pomieszczeniu powinna wzrosnąć.
Co do smrodu - ręki nie dam sobie uciąć. Nie wiem co ci krakowscy "miszczowie" popełnili wewnątrz obudowy...

Less is more.

14

Odp: Problemy z kominkiem

ENDER napisał/a:

Witam

Dobry specjalista od razu rozpozna zły montaż, wystarczy zerknąć w kilka miejsc.



Monter "Kratek" stwierdził, że montaż jest prawidłowy. Już to chyba pisałam. Co do smrodu typował obudowę. Ściągnął wszystkie kratki, węszył niczym pies gończy po całym wkładzie i...uczciwie powiedział, że nie wie sad



Natomiast niestety cena prawie zawsze jest wyznacznikiem jakości.



Drogi Panie, widzę różnicę ale tak ideologicznie rozumuję. Firma daje na ten wkład 5-7 lat gwarancji. Niechby chociaż 2 lata wytrzymał, ale w 4 miesiące zardzewieć, 4 miesiące wydzielać smród wbrew stwierdzeniom kratek z ich strony internetowej, że smród minie po 3-4 paleniach?! Przecież to się nazywa sprzedaż towaru niezgodnego z reklamą.


Co do rdzewienia wkładu podejrzewam że kominek był stawiany w "świeżym" budynku gdzie w pomieszczeniach była spora wilgoć?



Budynek nie jest nowy. Jest w trakcie generalnego remontu. Tynki w 2011 wiosną, wylewki 2012 marzec. Gładź gipsowa  w połowie sierpnia 2012, była już zupełnie sucha gdy przywieziono z końcem września 2012 r. wkład. Firma sama  niechlujnie pociągnęła obudowę gips-kartonową gipsem, moi ludzie to poprawili. W tym czasie temperatura na polu wynosiła 15C. Zanim temperatura spadła do + 5C zdążyliśmy jeszcze pomalować 3x salon. Taka farba (bondex) schnie 8 godz. Podczas palenia cały czas było wietrzone ponieważ wymuszał to smród.



Jeśli tak to podczas prac wykończeniowych w powietrzu było sporo pyłu z gipsu, sam kominek też  był gipsowany i przycierany.
Jeśli połączymy wilgoć z gipsem który znajdzie się na wkładzie


Na wkładzie??? Wkład razem z portalem w czasie gipsowania i szlifowania był przykryty folią. Na wkład ani jedna kropla gipsu nie spadła. Po tych czynnościach kratki zostały odsłonięte, dom wyczyszczony odkurzaczem, kartony osłaniające wylewki spalone na polu w ognisku. Słowem, zrobiliśmy co tylko było można aby ochronić tę "świętość" Znajomi  traktowali swoje kominki bez szacunku, no może były droższe. Niemniej uważam Pana hipotezy jak i pozostałych Panów za cenne, ponieważ dają mi przedsmak argumentów jakimi będą szermować te dwie firmy w dalszym postępowaniu. Niewątpliwie w obronie własnych interesów obie zgodnie rzucą mi się do gardła.


  Identyczne składniki często są również w płynach do mycia szyb kminkowych. Miałem już przypadki perforacji ram drzwiczek spowodowane przez te płyny.



To prawda, ostrzegano mnie, żeby uważać przy myciu szyby. Przypuszczam, że dlatego odkleiła się jedna z uszczelek ale żeby aż perforacja czyli dziury w żelaznym obramowaniu szyby??? Co to było za żeliwo, z puszki szprotek ? big_smile



Wracając do przykrego zapachu.
Jeśli wydobywa się się on z komory paleniska


Monter wykluczył komorę wkładu. Sam wybrał drewno - wyłącznie jabłonie, odrzucił nawet 5 lat sezonowany orzech włoski. Wyżej piszę: tropił smród niczym pies gończy. Stwierdził, że musiałby wiedzieć jakich materiałów użyto do obudowy i w tym celu rozebrać ją. Ale miał dylemat: czy Miro Les Foyers za to zapłaci? Stwierdził, iż nie ma kompetencji, żeby podjąć taką decyzję. Jego szefowie mieli dzwonić do nich. Nie mam złudzeń w jakich intencjach...




Jeśli natomiast zapach nie pochodzi z paleniska tylko z obudowy to może być kilka przyczyn.
Najczęściej są to błędy wykonawcze. Najczęstsze z nich to dotykanie maty izolacyjnej do korpusu wkładu lub rur spalinowych, stosowanie do łączenia mat taśmy aluminiowej wentylacyjnej o wytrzymałości termicznej do 150 stopni a nie kominkowej do 350 stopni. Zastosowanie taśmy o odporności 350 stopni też nie gwarantuje,że nie będzie przykrego zapachu ponieważ obudowy często są źle wentylowane (za mały przekrój kratek). Dodam że 350 stopni to maksymalna temperatura pracy takiej taśmy w okresie 30 minut. Sam przykry zapach nie pochodzi z taśmy tylko z kleju którym jest pokryta, same włókna wełny też są są spajane pewną formą "kleju".


Cóż, robił zdjęcia ale o taśmach nic nie mówił. Widać nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości. Ale skoro tak Pan mówi, to czy jest sposób montażu lub taśma, która eliminuje ten smród? podaję zdjęcie kratki. Jutro będę w domu, to pomierzę je wszystkie. Wiem, co to jest powierzchnia czynna kratek, bo dokształcam się jak mogę smile  Czytałam też Waszą dyskusję na ten temat oraz zakupiłam książeczkę  "Podręcznik dystrybucji gorącego powietrza z kominka" firmy Darco chociaż przyznam szczerze, niewiele z tego rozumiem. Monter stwierdził, że jeszcze jedna kratka podłużna z przodu by nie zaszkodziła i pytał, czy jej nie chciałam, na to ja, że nawet nie pisnęłam w czasie montażu na ten temat bo się nie znam. Myślałam, że fachowcy to są.



W Państwa przypadku stawiam raczej na ten sylikon którym wysmarowane są płyty, po co ktoś to zrobił?



Czerwona maź  to jakiś elastyczny silikon odporny na wysokie temperatury, którym przykleili również odklejoną uszczelkę szyby. W środku też nim pokleili co się dało. Może reszta się im wylała?




Od badania wkładów są instytuty które je certyfikowały a nie kominkarz który jest rzemieślnikiem.



Czy instytut certyfikuje każdy wkład, który idzie do sprzedaży, czy tylko 1 z każdego modelu?

15

Odp: Problemy z kominkiem

Wysyłam zdjęcie kratki górnej, wymiary jutro.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/WLDyUlh83Udv89pQxB.jpg

16

Odp: Problemy z kominkiem

Kratka dolna. One są po obu stronach obudowy, kratkę wentylacyjną już macie.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/jT2rBCYAbaRlmPzZTB.jpg

17

Odp: Problemy z kominkiem

Kratka dolotu powietrza. Rura ma o ile pamiętam 10 cm. otwór zakryty przed myszami kawałkiem siatki elewacyjnej
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/eTZV3AtZ1aaBqF5ogB.jpg

18

Odp: Problemy z kominkiem

Kratki są symetrycznie tak jak sie spodziewałem.
Widzę  po rozkładzie kratek że można spokojnie zrobić fotki wnętrza zabudowy co pomoże rozwiać podstawowe wątpliwoci.

19

Odp: Problemy z kominkiem

No i jeszcze dla Pana Endera widok klejenia w środku. Wszystkim Użytkownikom serdecznie dziękuję za wypowiedzi.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/p0kRcovzskIaUARsKB.jpg

20

Odp: Problemy z kominkiem

leda16 napisał/a:

No i jeszcze dla Pana Endera widok klejenia w środku. Wszystkim Użytkownikom serdecznie dziękuję za wypowiedzi.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/p0kRcovzskIaUARsKB.jpg

Myślę że przedstawione zdjęcie daje nam odpowiedź co do przyczyn przykrego zapachu. Tak jak myślałem jeden z podstawowych błędów, rura spalinowa dotyka wełnianej maty podsmażając ją. W przypadku intensywnego palenia w taki wkładzie temperatura spalin może wynosić nawet ponad 500 stopni. Proszę nie sugerować się tym że wełna ma wytrzymałość 750 stopni ani tym że producent podaje np temperaturę spalin na poziomi 250 -300 stopni.

I tu mały prztyczek dla moich kolegów po fachu, gdyby była to płyta krzemianowa to dotykając rury spalinowej nic by się z nią nie działo tak jak z wełną.

Niestety co do metody certyfikacji wkładów nie mogę pomóc.

Wracając do rdzy to jeden z kolegów już wspominał że to częste we wkładach żeliwnych, wystarczy niewielka ilość wilgoci.

Sam front można bardzo łatwo odnowić. Jeśli dobrze pamiętam to drzwiczki wkładów Kratki.pl trzymają się na dwóch trzpieniach, łatwo można je zdjąć i pomalować na nowo farbą termoutwardzalną w spraju. Można ją dostać czasami w marketach budowlanych, kosztuje około 40-60 zł za puszkę. Ma ją również w sprzedaży firma KRATKI.PL

Elementy wewnętrzne oraz korpus w obudowie może rdzewieć ponieważ założona na dolocie powietrza przepustnica nie jest zamykana. Przez rurę z zewnątrz tłoczone jest chłodniejsze niż w pomieszczaniu powietrze. Ma ono dużo wilgoci która wykrapla się na elementach żeliwnych. Należy zawsze pamiętać by po skończeniu palenia lub w okresach kiedy kominek jest długo nie używany ją zamykać. Im większa różnica temperatur pomiędzy domem, a dworem tym szybszy przepływ powietrza. Ale szczerze mówiąc nie ma co się przejmować jakimiś wykwitami rdzy które są widoczne w części wkładu ukrytego w zabudowie, a sam front jak wspomniałem łatwo można odnowić.

Co do kratek to tak jak wspomnieli koledzy, trzeba zwiększyć ich ilość oraz przekrój.

Wracając do naszego smordku, proponuję wymienić izolację w dekompresji z mat wełnianych na krzemianowe płyty co powinno w dużym stopniu zmniejszyć nieprzyjemny zapach. Myślę że wystarczy wyciąć odpowiednio duży otwór z przodu obudowy by sprawny instalator dokonał wymiany. Trzeba sobie też zdawać sprawę że w przypadku "wełnianej" obudowy przy intensywnym mocnym paleniu będzie zawszy wydzielał się zapaszek, ale oczywiście nie w stopniu  uniemożliwiającym funkcjonowanie w domu.

21

Odp: Problemy z kominkiem

Bardzo dziękuję Panie Ender za cenną dla mnie pomoc. Myślę że koszt zaproponowanej przez Pana innowacji będzie daleko mniejszy niż koszty sprawy sądowej. Z drugiej jednak strony - skoro oni tyle wzięli za kominek, to czy nie należy ich sądownie zmusić do naprawienia fuszerki? Mam jeszcze jedną wątpliwość - zdjęcia zostały zrobione ok. miesiąc temu przeze mnie, kobietę za przeproszeniem smile. przez otwór kratki cieplnej. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że z drugiej strony ona jednak obudowy nie dotyka.  Zresztą jak ma dotykać, kiedy leci przez środek obudowy? Jutro sprawdzę dokładnie. Mamy też inne zdjęcia, które zamieszczę teraz. Mogą być źle obrócone.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/sJtg45Kwa1MJEdGg3B.jpg

22

Odp: Problemy z kominkiem

Zresztą tam są dwie rury - spalinowa i wentylacyjna. Nie wiem która jest która
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/TbB4sZGfsj5pGhFqtB.jpg

23

Odp: Problemy z kominkiem

Te robione komórką i wydrukowane  z innego komputera.

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/MandZaJBprqcImf0LB.jpg

24

Odp: Problemy z kominkiem

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/0uHYxtwg6R0TUPtUYB.jpg

25

Odp: Problemy z kominkiem

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/yTsegKaR01sEyW3NRB.jpg